...Witamy na stronie internetowej parafii św.Mikołaja w Janowcu Wielkopolskim...

Historia Parafii

20 września 2017 21:53 | Historia Parafii

HISTORIA PARAFII


 

Janowiec, miasto położone nad rzeką Wełną, w odległości 20 km na południowy zachód od Żnina, zwane niegdyś Janowym Młynem, był w XIII i XIV wieku w ręku rodu Zarembów. Król polski Przemysł II, w roku 1295, nadał rycerzowi Wojciechowi Jankowicowi przywilej założenia tutaj osady na prawie magdeburskim. Zapewne przy lokalizacji miasta wystawiono drewnianą świątynię pod wezwaniem św. Mikołaja. Wtedy oddzielono osadę od parafii macierzystej w Kołdrąbiu i utworzono parafię samodzielną. Pierwszym, znanym z nazwiska, proboszczem janowieckim był Mikołaj Dobiejewski, który działał około roku 1447. Jego następcą był Maciej Załakowski, po którego zgonie parafią rządził Mikołaj Jaktorowski, kanonik poznański. W pracy zastępowali go dwaj, nieznani z nazwiska, wikariusze. „Liber beneficiorum” abpa Jana Łaskiego z roku 1521 podaje opis parafii w Janowcu. Terytorialnie obejmowała miasto Janowiec oraz wsie: Włoszanowo, Brudzyno, Dziekczyno, Łososino, Wybranowo i Zakonowo. Kolatorem był Albert Włoszanowski. Uposażenie parafii stanowiły poza placami przy cmentarzu kościelnym, gdzie stała plebania z budynkami gospodarczymi i domy dla zagrodników obsługujących gospodarstwo plebańskie, łan ziemi, kilka siedlisk, dziesięcina snopowa z łanów folwarcznych i miejskich, dziesięcina pieniężna i zbożowa z łanów kmiecych we Włoszanowie, meszne z Brudzynia i innych włości, kolenda [?] od mieszczan, las zwany Księżyniec. Istniała też szkoła parafialna, którą prowadził rektor opłacany przez proboszcza. Rektor pełnił też funkcję kantora parafialnego. W późniejszych latach, losy szkoły były zmienne, co do ilości uczniów i nauczanych przedmiotów. Uczył w niej proboszcz, organista, a gdy był, wikariusz. Z czasem budynek szkolny chylił się ku upadkowi swą działalność szkoła zakończyła w 1780 r. W kościele były organy, bo wspomina  się o organiście. Oddzielnie od świątyni stała drewniana dzwonnica, w której wisiały trzy dzwony.

W 1629 r., po pożarze świątyni, postawiono w tym samym miejscu, z fundacji rodziny Włoszanowskich, nowy, drewniany budynek (drugi kościół).

Poza miastem, na gruncie kościelnym, stało oratorium - drewniana kaplica ku czci św. Barbary. Kaplica św. Barbary została prawdopodobnie zbudowana w XVI. Pierwsza pewna wiadomość o kaplicy św. Barbary pojawia się w protokóle z wizytacji w 1608 r. Kaplica była drewniana z jednym niekonsekrowanym ołtarzem bez żadnych ozdób i obrazów. Powstanie kaplicy związane jest z rozszerzającą się w okolicy zarazą. Według legendy zaraza opuściła miasto za sprawą św. Barbary, a na miejscu, gdzie widziano świętą, zbudowano kaplicę. W jednym ołtarzu umieszczony był obraz św. Barbary, który doznawał czci od ludu. W wieku XVII wylicza się 29 wot srebrnych i trzy korony, a obraz uznano za łaskawy. Dokumenty wizytacyjne z 1766 r. mówią o wizerunku, iż jest cudowny, co wskazuje na żywy kult św. Męczennicy. W kaplicy, w wieku XIX., były małe organy zwane pozytywem. Istniało Bractwo św. Barbary.

Dokumenty z roku 1712 podają, że ”w drewnianym szpitalu znajdowało przytułek 6 ubogich”. W 1780 r. wizytacja wykazała, że na szpital przeznaczony został budynek za miastem, przy kościele św. Barbary. Przebywali tam ubodzy, żyjący z  jałmużny, którzy opiekowali się kaplicą.

W XVII w. Parafia liczyło 300 dusz.

W roku 1793, wskutek II. rozbioru Polski, Janowiec został zagarnięty przez Prusaków i przestał być prywatną władnością.  

W roku 1780 parafia liczy 527 dusz. Stan kościoła, od końca XVIII w., pogarszał tak, że w 27.06.1811, został zamknięty i nabożeństwa przeniesione zostały do kaplicy św. Barbary i tam koncentrowało się życie parafialne. Wtedy jeszcze nie było tam cmentarza, a zmarłych grzebano  przy kościele parafialnym. Wizytator biskupi zaznaczył, że parafia nie ma pieniędzy na budowę czy naprawę kościoła, gdyż stan zamożności parafian jest bardzo niski. Trudnią się rolnictwem i rzemiosłem; przemysłu nie było, a znaczne oddalenie od większych miast nie stwarzało podstawy dla znaczniejszego handlu. Wizytacja z 1811 r. podaje, że komunikujących jest 639 i to w mieście 166, we wsi janowieckiej 125, we Włoszanowie 82, w Wybranowie 85, w Brudzyniu 163, w Dziekczynie 9, w Tumidaju 9 (gościniec) 6, w Łapaju (dom borowego) 5. Protestantów jest 30, a Żydów 47. W porównaniu z rokiem 1800, zauważa się liczebny wzrost ludności, ale też napływ protestantów i Żydów.

Upadek powstania listopadowego spowodował natężenie akcji germanizacyjnej w zaborze pruskim, np. napływ osadników niemieckich, opanowujących kluczowe stanowiska w administracji, handlu i przemyśle. Słabo prosperujące gospodarstwa rolne były narażone na przejęcie przez władze zaborcze. To zaś powodowało ubożenie społeczności polskiej, spychanej coraz bardziej na margines. Równocześnie zaś rząd pruski przejmował szkoły parafialne pod zarząd państwowy i całkowicie likwidował klasztory, będące bastionami kultury polskiej.

W 1821 r. rozebrano drewniany kościół i zaczęto budować nowy (trzeci). W szybkim czasie podciągnięto mury kościoła w górę, do połowy okien. Ale budowa zatrzymała się z nieznanych przyczyn. „Wykaz majątku kościelnego i plebańskiego” z 15.10.1838 r. podaje, że mury stoją prawie od 16 lat bez przykrycia. Zostały przez słoty uszkodzone tak dalece, iż „gdy dokończenie tego kościoła kosztem kolatora i parafian miało nastąpić, musiał aż do fundamentu być rozebrany. Jakoż przy końcu bieżącego roku budowa rozpoczęta została. Kościół na teraz jest pod dachem i nie za długo ze wszystkim ukończony będzie.” I rzeczywiście jeszcze tego roku proboszcz, Ks. Sebastian Siepieliński (1832-1840) ukończył budowę. Była to świątynia w stylu nowoczesnym, lecz bez wieży. Kościół został poświęcony w 1840 r. Jednak Królewsko-Pruski Ziemiański Urząd w Wągrowcu nie wyraził zgody na używanie kościoła. Trwały działania kolejnych proboszczów Ks. Piotra Brysiewicza (1842-1871) i następnie Zygmunta Sypniewskiego (1888-1909) z grupą zaangażowanych parafian, aby podnieść walory istniejącej już świątyni, a nawet ją rozbudować.

Wydarzenia wiosny ludów 1848 r. i powstania styczniowego 1863 r., przyniosły nadzieję na odzyskanie wolności. Znany jest udział mieszkańców Janowca w tych wydarzeniach. Widocznym wyrazem było usuniecie z magistratu orła pruskiego i zawieszenie orła polskiego, jako symbolu wolności. Przez dłuższy czas parafianie janowieccy doświadczali mściwych represji władz pruskich.

W miesiącach od sierpnia do listopada 1849 r., parafię janowiecką , jak i Wielkopolskę, nawiedziła straszna zaraza cholery, której uległo 117 osób. Zaraza nawiedzała mieszkańców parafii też w ubiegłych wiekach. W Wybranowie i lesie w Brudzyniu znajdują się cmentarze choleryczne. W Wybranowie stoi krzyż memorialny (drewniany), a w brudzyńskim lesie murowana kapliczka.

W 1868 r. parafia liczyła 1450 dusz. W Janowcu mieszkało 100 Niemców i 300 Żydów, którzy opanowali handel i przemysł. Niemcy i Żydzi posiadali własne szkoły. Wsie zamieszkałe były przez katolików. Właścicielami folwarków byli Niemcy-protestanci. 

Czasy Bismarcka przyniosły tzw. Kulturkampf czyli walkę o kulturę, co oznaczało antykościelne inicjatywy środowisk liberalnych, próbujące podporządkować Kościół katolicki pruskiej władzy państwowej w całych Niemczech, a jednocześnie walkę z polskością. Proboszcz Ks. Teodozy Brysiewicz (1871-1888) w ramach działalności społecznej, urządzał tzw. „majówki” czyli wycieczki do lasku brudzyńskiego. Pod dębem bawiono się przy lampionach. Te majówki miały wydźwięk patriotyczny. Śpiewano pieśni narodowe, deklamowano wiersze polskich poetów. Urządzanie tych majówek konturowało potem Towarzystwo Przemysłowe, które zawiązało się w  Janowcu.

W 1888 r. rozpoczęto budowanie linii kolejowej Gniezno - Nakło, która zajęła znaczną cześć gruntów kościelnych. Zbudowanie linii kolejowej korzystnie wpłynęło na rozwój miasta, ale niosło też niebezpieczeństwo pomnożenia niemieckiego personelu urzędniczego i naporu germanizacyjnego.

W dniach 25-31 października 1897 r. odbyły się w parafii misje św. przygotowujące do jubileuszu 900-lecia śmieci św. Wojciecha. Było odgórne polecenie, by kazania głosić również w języku niemieckim. Ks. Michał Sergot (1888-1897) w piśmie do Kurii Metropolitalnej informował, że „w tutejszej parafii nie zachodzi żadna potrzeba do niemieckich kazań, gdyż wszystkich Niemców katolików nie naliczyłby ani półtuzina”.

Wydarzeniem nie tylko dla parafii, ale dla miasta, była wizytacja Arcybiskupa Gnieźnieńskiego Floriana Stablewskiego 10 i 11 maja 1889 r. Wizytacja opisana była nawet w „Kurierze Poznańskim” i w „Posener Zeitung”. Wizytacja zbiegła się z rozpoczęciem pracy duszpasterskiej w Janowcu Ks. Zygmunta Sypniewskiego. Wizytacja przyniosła Polakom otuchę i radość, gdyż w Żernikach, w wiosce obok, działał pastor protestancki. Swą działalnością, w stylu hakaty, „strwożył” ludność polską i jej duch podupadł. Na przybycie Arcybiskupa Gnieźnieńskiego miasto było przystrojone girlandami oraz brzózkami i świerkami, które użyczył dziedzic pan Moszczeński ze Słębowa. Wystawiono 6 bram triumfalnych. Przystrojone - iluminowane były domy nie tylko katolików , ale też - jak zapisane w sprawozdaniu - innowierców, „mianowicie wszystkich Izraelitów bez wyjątku były wspaniale oświecone. Tylko trzech znanych hakatystów pruskich stanowiło w ogólnej harmonii jedyny wyjątek”.  Iluminowany był kościół i plebania przez użycie świec. Puszczano sztuczne ognie.

W czasach zaborów w Wielkopolsce działali liczni księża-społecznicy. Ks. Prob. Zygmunt Sypniewski (1898-1909), w roku 1898, założył Bank Ludowy i był jego pierwszym dyrektorem. W zebraniu założycielskim uczestniczył słynny wielkopolski społecznik Ks. Piotr Wawrzyniak. Początkowo siedziba banku mieściła się w plebanii. Proboszcz janowiecki utworzył też Spółdzielnię Handlową „Rolnik”. Z jego inicjatywy powstało Kółko Rolnicze w Janowcu.

Na początku wieku XX. wielką żywotność wykazywały organizacje kościelne. Bractwo Wstrzemięźliwości liczyło 385 członków. W arcybractwie Matek Chrześcijańskich było zrzeszonych 350 kobiet. Żywy różaniec obejmował cztery stany: ojców - 90, matek 330, panien 345, młodzieńców - 105. W towarzystwie Pań Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo udzielało się 75 członkiń. Bractwo św. Józefa liczyło 38 członków, Towarzystwo Robotników Katolickich - 158, Straż św. Józefa - 185, młodzież katolicka - 83, apostolstwo modlitwy - 80. W Janowcu działało Towarzystwo Śpiewacze obejmujące 60 śpiewaków i Towarzystwo Przemysłowców - 80 członków. We wszystkich  tych organizacjach udzielał się gorliwie Ks. Teodor Noak, głosząc z zapałem zasady ewangeliczne i podtrzymywał ducha narodowego.

Pogarszał się stan kościoła. Gdy Ks. Teodor Noak (1910-1932) obejmował parafię, dozór parafialny postanowił, by zbudować nowy kościół. Jednak nie podjęto realizacji zamierzeń, gdyż Komisja Kolonizacyjna, która przejęła ciężary patronackie, odmówiła wykonania zobowiązań. Trudną sytuację pogarszała pierwsza wojna światowa. Inwestycja przekraczała możliwości parafian. Sprawę budowy kościoła odkładano. Ks. Teodor Noak był bardzo aktywnym i zaangażowanym duszpasterzem, kupował materiał budowlany, przygotowując parafię do wykonania inwestycji. W 1922 r. parafia otrzymała zezwolenie na budowę kościoła. W pierwszym etapie postawiono prezbiterium (absydę) i zakrystię (rok 1923). Potem do istniejącej już nawy dobudowano transept (nawy boczne). Kościół przyjął formę krzyż greckiego. Rozpisano podatek na budowę kościoła. Wówczas w Polsce była ogromna dewaluacja, co bardzo utrudniało prowadzenie inwestycji. Prace budowlane postępowały jednak szczęśliwie i w pierwszą niedzielą adwentu, 30.11.1924 r., poświecono świątynię. Zakończenie robót budowlanych nastąpiło w kwietniu 1925 r. Kościół został zbudowany w stylu neoklasycystycznym, z jedną wieżą. Dom Boży wyposażono w ławki, konfesjonały i balustrady. W 1930 r. nastąpił odbiór nowo wybudowanych organów. Kościół jest orientowany, ale zmieniono miejsce ołtarza, sytuując go na ścianie zachodniej, a wejście do świątyni urządzono od strony rynku. Jest to obecnie istniejący kościół (czwarty).

Obok kościoła, w 1929 r., został wybudowany Dom Katolicki dla sprawniejszego działania organizacji kościelnych i krzewienia życia kulturalnego.

W powstaniu wielkopolskim uczestniczyli też mieszkańcy Janowca. Brali udział w walkach z Prusakami w różnych miejscach tej części Wielkopolski. Dowódcą powstańców z oddziału janowieckiego był por. Tadeusz Skrzypczak, ojciec bł. Mariana, kapłana i męczennika z roku 1939, urodzonego w Janowcu i w tutejszym kościele ochrzczonego.

W 1935 r. parafia liczyła 3500 wiernych (w tej liczbie 10 Niemców – katolików). Na terenie parafii, silną grupę stanowili protestanci – wyłącznie Niemcy, których było 500. Żydów było 70.

W 1939 r. Ks. Prob. Mieczysław Łapka (1932-1939;1945-46) zamierzał odnowić kościół. Zostały postawione rusztowania i rozpoczęto prace wstępne. Niemcy przeznaczyli budynek kościoła na magazyn wojskowy (broń i paliwo), a rusztowania spalili. W czasie wojny uszkodzeniom uległy głównie okna i lampy, a także w niewielkim stopniu dach i mur wokół kościoła. Niemcy usunęli z rynku miasta figurę św. Wawrzyńca.

Po Ks. M. Łapce, pracę duszpasterską w parafii, przejął Ks. Jan Kupczyk (1946-1968).

W latach 60-tych zostały zawieszone na wieży kościoła nowe dzwony: „Wojciech” jako świadectwo wiary na tysiąclecie chrztu Polski, „Jan” na cześć papieża Jana XXIII i II. Soboru Watykańskiego. Zawieszony jest dzwon z gotyckim napisem na cześć Maryi.

Dnia 27.09.1975 r. przybył do Janowcu Kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, by dokonać konsekracji kościoła i nowego ołtarza. Z inicjatywy Ks. Prob. Michała Cieżaka 1968-1980), w roku 1971, prezbiterium zostało dostosowane do liturgii w duchu II. Soboru Watykańskiego. W latach 1970-1974, w kościele zamontowano witraże ilustrujące życie św. Mikołaja.

W dniach 11 i 12 marca 1979 parafia przeżywała nawiedzenie kopii Obrazu Jasnogórskiego.

W latach duszpasterzowania Ks. Ignacego Mączyńskiego (1980-2005), 4.09.1994 roku, parafia przyjęła relikwie św. Wojciecha, które peregrynowały po Archidiecezji Gnieźnieńskiej. 21.05.1995 r., pod przewodnictwem Ks. Abp. Henryka Muszyńskiego, Metropolity Gnieźnieńskiego, mieszkańcy świętowałi obchody 700-lecia miasta Janowiec Wlkp. Msza św. sprawowana była na rynku miejskim.

5.10.2009 r. odbyło się uroczyste wprowadzenie do kościoła relikwii bł. Mariana Skrzypczaka, urodzonego w Janowcu 16.04.1909 r. i ochrzczonego w tutejszym kościele. Marian w latach dzieciństwa mieszkał z rodzicami w Janowcu, w domu przy rynku, naprzeciw kościoła. Kapłan zamordowany został przez Niemców 5.10.1939 r. w Płonkowie. Beatyfikowany został wśród 108 męczenników II. wojny światowej, przez papieża Jana Pawła II., w Warszawie 13.06.1999 r.

27.09.2015 r. Ks. Abp Wojciech Polak, Prymas Polski, przewodniczył uroczystościom 40-lecia konsekracji kościoła. Zostało przebudowane prezbiterium, by stworzyć więcej miejsca do celebracji. Zbudowany został nowy stipes z piaskowca, na którym położona (pozostawiona) została  mensa, namaszczona przez Kard. Stefana Wyszyńskiego w 1975 r. W tym samym stylu co ołtarz, została postawiona kamienna ambona. Ks. Prymas Wojciech Polak poświęcił nowy dzwon „bł. Marian”, przygotowany na cześć błogosławionego Mariana Skrzypczaka. Dzwon został zawieszony w wieży kaplicy św. Barbary. 

Przeczytano: 1505 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Duch świety